Jak wynika z medialnych doniesień nad exposé pracuje Jan Krzysztof Bielecki. Według „Gazety Wyborczej” pomaga mu Jacek Rostowski, były minister finansów.
Natomiast nad polityką zagraniczną w exposé ma czuwać Rafał Trzaskowski, były minister administracji i cyfryzacji.
Przy PO nadal działa sztab zajmujący się wizerunkiem partii, ale według informacji „GW” jego członkowie nie pracują na razie dla Ewy Kopacz. Zajmują się raczej wyborami samorządowymi.
Z kolei – jak już informowaliśmy – do fatalnej wizerunkowo konferencji prasowej, podczas której prezentowała swój rząd, przygotowywało Kopacz równolegle osiem osób.
W owej grupie znaleźli się: Jolanta Gruszka (szefowa gabinetu politycznego Kopacz w ministerstwie zdrowia i w Sejmie), Agnieszka Liszka (pierwsza rzecznik rządu Donalda Tuska), Iwona Sulik (obecna rzecznik premier Ewy Kopacz), Eryk Mistewicz (doradca od marketingu politycznego, kwartalnik „Nowe Media”), Bartłomiej Sienkiewicz (odchodzący szef MSW, jeden z głównych bohaterów afery taśmowej), Jarosław Makowski (dyrektor platformerskiego „Instytutu Obywatelskiego”), Konrad Niklewicz (doradca propagandowy Platformy, były rzecznik prezydencji, dziś pracownik kancelarii premiera i współpracownik Instytutu Obywatelskiego) oraz znany zarówno z afery taśmowej, jak i afery zegarkowej – Sławomir Nowak.
Zdaniem większości obserwatorów (również tych wspierających Platformę Obywatelską i rząd PO-PSL) podczas prezentacji rządu popełniono kardynalne błędy, a nowa premier zaprezentowała się jako osoba niezwykle emocjonalna, do przesady akcentująca swoją płeć jako atut w pełnieniu funkcji premiera RP. Czy podczas wygłaszania exposé w Sejmie będzie podobnie?