„Ładunek-200 z Ukrainy do Rosji” to facebookowa strona Wasiliewej, na której matki, żony i dzieci rosyjskich żołnierzy wymieniają się informacjami na temat bliskich poległych w Donbasie. Oficjalnie bowiem żadnej informacji uzyskać się w Rosji nie da. Panuje nie tylko informacyjne embargo, ale rodzinom poległych grozi się za rozmowy z mediami na ten temat.
"Kolejne pochówki przywożonych żołnierzy odbywają się w Rosji w sposób tajny, często późnym wieczorem, albo o świcie, żeby było jak najmniej świadków. Zdarzają się pobicia dziennikarzy usiłujących pisać na ten temat" - piszą kresy24.pl.