Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Biedroń uderzył policjanta i jest niewinny?

Robert Biedroń – poseł Twojego Ruchu – podczas Marszu Niepodległości w 2010 roku miał chwycić jednego z policjantów, próbować wyrwać mu pałkę, a potem uderzyć go w twarz.

Autor:

Robert Biedroń – poseł Twojego Ruchu – podczas Marszu Niepodległości w 2010 roku miał chwycić jednego z policjantów, próbować wyrwać mu pałkę, a potem uderzyć go w twarz. Jak się okazuje, sąd go uniewinnił – podaje se.pl. Sędzia oznajmił, że prokuratura nie wykazała winy posła. Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny. Prokuratur nie wyklucza złożenia apelacji.
 
Biedroń oskarżony był o naruszenie nietykalności cielesnej policjanta. Politykowi Twojego Ruchu groziła za to grzywna i do roku ograniczenia wolności lub do roku więzienia.

Jak podawały media, Biedroń uczestniczący w akcji blokowania Marszu Niepodległości w 2010 roku, miał wtedy być wśród osób, które rzucały kamieniami i racami w stronę legalnego marszu narodowców. Do akcji wkroczyła policja rozdzielając obie grupy.

Z zeznań interweniujących policjantów wynika, że Biedroń najpierw chwycił jednego z policjantów (sierż. Tomasza B.) i próbował mu wyrwać pałkę, a potem uderzył go w twarz. Biedroń twierdził natomiast, że tamtego dnia sam został pobity przez policję.
 
Policjant zeznający w charakterze świadka w procach  odnoszących się do wydarzeń z 11 listopada 2010 roku dwukrotnie zmieniał w sądzie zeznania.

Najpierw policjant Paweł W., który - jak twierdzi - był w kordonie funkcjonariuszy obok sierżanta Tomasza B. - zapewniał, że widział, jak Biedroń uderza policjanta.

Co ciekawe Paweł W. zeznając w procesie, w którym oskarżony jest Biedroń, całkowicie zmienił zeznania. Przesłuchanie zakończyło się stwierdzeniem sędziego, że świadek zeznaje „na granicy fałszywych zeznań” i wnioskiem prokuratora o powołaniu biegłego psychologa, który miałby ocenić, czy policjant konfabuluje w sposób niezamierzony, czy świadomie kłamie.
 
Sędzia w procesie, w którym oskarżonym był Robert Biedroń oznajmił, że prokuratura nie wykazała winy posła.

Aby stwierdzić przestępstwo naruszenia nietykalności niezbędne jest udowodnienie zamiaru bądź bezpośredniego, bądź ewentualnego. Sprawca musi zatem chcieć popełnić taki czyn, ewentualnie przewidywać możliwość jego popełnienia i dążyć do tego, godzić się z tym – tłumaczył sędzia Marek Krysztofiuk w ustnym uzasadnieniu. Wyrok nie jest prawomocny, prokuratura nie wykluczyła złożenia apelacji.

Autor:

Źródło: se.pl,niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska