- Nie mamy pewności, co to jest. To mogą być formacje skalne. Nie jest to nic takiego, co krzyczałoby "jestem samolotem". To bardzo trudny rejon dla poszukiwań, powierzchnia dna oceanu jest w tym miejscu bardzo zróżnicowana – powiedział Martin Dolan, szef australijskiego Biura Bezpieczeństwa Transportu.
Obszar w jakim poszukiwane są szczątki samolotu to 60 tys. km kwadratowych. Ostatnio odnalezione „stałe obiekty” na dnie znajdują się w jego południowym rejonie.