- Z wiarygodnych źródeł dowiedziałem się, że w nocy z 2 na 3 września cały sprzęt wojskowy w Naddniestrzu pilnie został przewieziony na południe w rejonie miasta Slobozia przy granicy z Ukrainą. Tam Rosja planuje otworzyć drugą linię frontu w kierunku Odessy – stwierdził Karaman. W opinii wojskowego, obecnie na terenie separatystycznego Naddniestrza znajduje się około 20 tys. wojskowych, dobrze wyszkolonych do prowadzenia walk w polu, jak również w warunkach miejskich.
Wcześniej na terenie Naddniestrza organizowano wiele ćwiczeń wojskowych zmechanizowanych oddziałów piechoty, ćwiczeń wojsk z użyciem czołgów oraz innych jednostek. Na terenie separatystycznego regionu Mołdawii, całkowicie zależnego od wsparcia Moskwy, stacjonuje 14. armia rosyjska. W magazynach w wiosce Kolbasna w rejonie rybnickim przechowuje się 20 tys. ton bomb lotniczych oraz innej amunicji.
Od lipca ukraińska straż graniczna w obwodzie odeskim przygotowują rowy przeciwpancerne na granicy z Naddniestrzem. Mają one mieć głębokość – 2 m, szerokość – ponad 3,5 m, długość – ponad 400 km. Wówczas również informowano, że właśnie z separatystycznego regionu Mołdawii przerzucono na Ukrainę około 250 prowokatorów i dywersantów, pod kierownictwem Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. mieli oni destabilizować sytuację na południowym-wschodzie Ukrainy.