W ustaleniach, a także w samym zatrzymaniu, oprócz południowopraskich policjantów, brali udział funkcjonariusze pionu kryminalnego z Komendy Wojewódzkiej Policji z Gdańska. Podejrzany został tymczasowo aresztowany.
O napaści na księdza Małkowskiego informowaliśmy tydzień temu
Do komendy przy ulicy Grenadierów wpłynęło zawiadomienie o rozboju. Pokrzywdzonym była osoba duchowna. Z relacji księdza wynikało, że został on zaatakowany w swoim mieszkaniu przez znanego mu człowieka, któremu wcześniej kilkakrotnie pomagał. Mężczyzna przyszedł w odwiedziny, kiedy już wychodził poprosił, a po chwili wręcz zażądał, by ksiądz dał mu pieniądze. Kiedy duchowny odmówił, mężczyzna zaczął go bić i kopać po twarzy i całym ciele, po czym ukradł 2 tysiące złotych. Pokrzywdzony znał jedynie szczątkowe dane napastnika i posiadał niewiele informacji na jego temat.
Sprawą od razu zajęli się kryminalni. Bardzo szybko doprecyzowali personalia podejrzewanego. Mężczyzna nie posiadał jednak stałego miejsca pobytu, nie był też na stałe związany z Warszawą. Policjanci rozpoczęli liczne czynności i sprawdzenia operacyjne, które doprowadziły ich aż do Świecia nad Wisłą. W celu usprawnienia i przyspieszenia dalszych czynności południowoprascy funkcjonariusze poprosili o pomoc i wsparcie policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Dzięki współpracy 37-letni Andrzej T. został zatrzymany.

(fot. Krzysztof Sitkowski)
Po zgromadzeniu wszystkich dowodów i skompletowaniu materiałów, policjanci doprowadzili zatrzymanego do prokuratury. Tam usłyszał on zarzut dokonania rozboju. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy trzymiesięczny areszt.