Nowe sensacyjne informacje dotyczące afery taśmowej publikuje tygodnik "Do Rzeczy". Marek Falenta - biznesmen którego o podsłuchiwanie najważniejszych osób w rządzie oskarżył w Sejmie Donald Tusk - przerwał milczenie. - Informowałem CBA i ABW o podsłuchach. Za kelnerami stało CBŚ - mówi portalowi niezalezna.pl Falenta.
Do tych informacji odniosła się dzisiaj rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska. - Zamiast rozmawiać o tym, co potrzebne w regionach, opozycja chce rozmawiać o "taśmach" – powiedziała rzeczniczka. - Marek Falenta jest nie wiarygodny – dodała. Właściwie to samo dziś rano mówił na innej konferencji prasowej Andrzej Halicki z PO.
Zastanawiające jest też milczenie Donalda Tuska w tej sprawie. – Premier nie organizuje konferencji prasowych bo przygotowuje ważny dokument – ujawniła Kidawa-Błońska.
Praska prokuratura prowadząca w sprawie podsłuchów śledztwo nie wyklucza natomiast przesłuchania Falenty. - Mogę ujawnić, że pani prokurator zapoznała się z treścią artykułu i już zaplanowała pewne czynności - powiedziała w TVN24 rzeczniczka Renata Mazur.
Choć Donald Tusk unikał spotkań w miejscach publicznych, jego spotkanie z Janem Kulczykiem zostało nagrane. Nowy wątek w aferze taśmowej ujawnił „Do Rzeczy”. Rozmowa najbogatszego Polaka z premierem dotyczyła spółki Polenergia i interesów Kulczyka na Ukrainie.