Zofia Popiołek dochodzi do wniosku, że to przez „gwiazdki” partia została zaszufladkowana. Wspomina Annę Grodzką i Roberta Biedronia, którzy według niej „zbytnio eksponują swoją orientację”. Dostało się też Januszowi Paliktowi, który – jak mówi posłanka – „postrzegany przez środowiska warszawskie jako szaleniec, człowiek cyniczny”.
- Tym bardziej, że ostatnio mediami zawładnęły "gwiazdki" z Twojego Ruchu, które nie odzwierciedlają tego, co naprawdę robimy. My naprawdę wykonujemy w parlamencie ciężką pracę – żali się w rozmowie z natemat.pl Popiołek.
Polityk mówi, że zbliża się rada polityczna partii, na której będą obradować. - Cóż, za dużo jest teorii i ideologii, za mało konkretnych rozwiązań – dodaje.