Ukraiński rząd i społeczność międzynarodowa wielokrotnie dawały do zrozumienia, że konwój stanowiłby misję humanitarną tylko wtedy, gdyby cała akcja była wyraźnie uzgodniona z ukraińskim rządem i tylko wtedy, gdyby pomoc została sprawdzona, eskortowana i dystrybuowane przez Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK).
Możemy potwierdzić, że MKCK nie eskortuje pojazdów i nie ma żadnej roli w zarządzaniu tą misją, co było warunkiem uzgodnionym przez obie strony – czytamy w komunikacie Białego Domu.
To już otwarta wojna! Rosyjskie jednostki artyleryjskie są na Ukrainie
Rzeczniczka podaje, że zgodnie z ustalonymi warunkami, niewielka liczba skontrolowanych ciężarówek miała zawieźć zapasy i wrócić do Rosji w ciągu 24 godzin zatwierdzoną trasą. - To nie jest to, co teraz widzimy – zaznaczyła Caitlin Hayden. USA, jak i rządy na całym świecie, mówiły cały czas, że Rosja nie ma prawa do wysyłania pojazdów, osób lub ładunków dowolnego rodzaju do Ukrainy, czy to pod płaszczykiem konwojów humanitarnych lub innym pretekstem, bez zgody rządu Ukrainy.
Wczoraj konwój wojskowych ciężarówek, przemalowanych na biało, wjechał na teren Ukrainy bez zgody władz w Kijowie. I po raz kolejny Rosjanie nie dotrzymali umowy, bo samochody jadą w stronę Ługańska, bez eskorty Czerwonego Krzyża – informowaliśmy na portalu niezalezna.pl.
- Wkroczenie rosyjskich ciężarówek na teren Ukrainy oznacza "bezpośrednią inwazję" Rosji na Ukrainę – mówił Walentin Naliwajczenko, szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. - Pod cynicznym płaszczykiem Czerwonego Krzyża na nasze terytorium wjechały pojazdy wojskowe - dodał szef SBU.
Rosyjskie pojazdy wojskowe pilotowane przez rosyjskich kierowców wjechały na terytorium kontrolowane przez terrorystów, których Rosja szkoliła, wspierała i wzmacniała od miesięcy – zaznacza Biały Dom.
Pojazdy rosyjskie naruszyły suwerenność Ukrainy, podczas gdy Rosja utrzymuje spore siły militarne na granicy z Ukrainą, zdolne do inwazji na Ukrainę w bardzo krótkim czasie. To Rosja wielokrotnie strzelała na terytorium Ukrainy i wysyłała coraz więcej sprzętu wojskowego i bojowników do Ukrainy. W efekcie, społeczność międzynarodowa jest głęboko zaniepokojona faktem, że działania Rosji są dziś tylko pretekstem do dalszej rosyjskiej eskalacji konfliktu. Przypomnijmy, że Rosja z początku negowała, że to jej wojskowi zajmowali Krym. Później przyznała swoją rolę militarną i próbowała włączyć anektowaną część Ukrainy – mówi rzecznik.
Decyzja Rosji o wysłaniu pojazdów i personelu bez MKCK i bez zgody władz ukraińskich pokazuje prawdziwe intencje Rosji. Ważne jest by pamiętać, że Rosja robi to rzekomo w celu złagodzenia sytuacji, którą sama stworzyła - sytuacji, która niesie za sobą śmierć tysięcy niewinnych, w tym 300 pasażerów lotu MH17 – czytamy na stronie Białego Domu.
Jeśli Rosja naprawdę chce złagodzić sytuację humanitarną we wschodniej Ukrainie, może to zrobić dzisiaj przez zahamowanie jej dostaw broni, sprzętu i bojowników do ich pełnomocników. Jest to rażące naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy przez Rosję.
„Rosja musi natychmiast usunąć swoje pojazdy i personel z terytorium Ukrainy” – kończy oświadczenie Hayden.
Oświadczenie Białego Domu w oryginale.