Jacek Saryusz-Wolski z Platformy Obywatelskiej powiedział, że to błąd i wina Ukrainy, że nie ma Polski przy drugiej turze rozmów.
- Określenie zwykle racjonalnego Jacka Saryusz-Wolskiego, przedstawiciela PO uważam za haniebne. Akurat oskarżanie Ukrainy o to, że nie ma Polski przy stole w Berlinie jest kuriozalne. Jest to klasyczna ucieczka do przodu Platformy, ponieważ w ten sposób jej politycy chcą za wszelką cenę uniknąć skonfrontowania wielokrotnie powtarzanej tezy propagandowej przez premiera Tuska i jego klakierów, że z Polską Donalda Tuska, Platformy i PSLu wszyscy się muszą liczyć w Europie, że pozycja Polski na arenie międzynarodowej jest bardzo mocna, że wszystkie ważne decyzje zapadają przy naszym udziale – powiedział nam Ryszard Czarnecki.
Zobacz całą rozmowę
