Prorosyjscy separatyści zestrzelili w nocy należący do ukraińskich sił rządowych myśliwiec MIG-29 - poinformowała agencja Reuters.
Do zestrzelenia samolotu doszło w okolicach Ługańska. Pilot katapultował się i jest bezpieczny.
"Zwracamy się do prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki z apelem o wprowadzenie porządku w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, wyrzucenia z niego przedstawicieli antyukraińskich sił i wszczęcia śledztwa w sprawie ich przestępczej działalności" - głosi oświadczenie nacjonalistycznej formacji Prawy Sektor.
Ukraińscy radykałowie stawiają twarde warunki Poroszence domagając się zwolnienie wszystkich zatrzymanych aktywistów swojej grupy, zamknięcia śledztw przeciwko stronnikom Prawego Sektora oraz zwrotu nielegalnie skonfiskowanej broni. Jeśli prezydent nie spełni tych warunków "w ciągu 48 godzin, będziemy musieli wycofać wszystkie nasze siły z linii frontu, aby rozpocząć ogólną mobilizację rezerwowych batalionów i rozpocząć marsz do Kijowa w celu przeprowadzenia "szybkiej reformy" w MSW. Przemarsz kolumny Prawego Sektora przejdzie w pełnym rynsztunku - napisał w oświadczeniu Dimitr Jarosz, lider Prawego Sektora, licząc na szerokie poparcie tej inicjatywy.
Jednak wieczorem, Jarosz na swoim wideoblogu poinformował, że część żądań Prawego Sektora została spełniona i że działacze organizacji zostają walczyć na Donbasie i rezygnują z marszu na Kijów.