"Ubrany w koszulkę Cristiano Ronaldo mężczyzna niepowstrzymywany przez nikogo spontanicznie wbiegł na murawę, próbował nawet wykończyć dośrodkowanie z rzutu rożnego!" - piszą dziennikarze madryckiej "Marcy".
Kibic podszywający się pod gwiazdę Realu mógł stanowić zagrożenie dla piłkarzy. Dopiero po usilnych namowach sędziego spotkania zdecydował się zejść z murawy
Rzecznik spółki PL.2012 zarządzającej Stadionem Narodowym domaga się następstw po wczorajszym incydencie. "Pokazowy charakter meczu bez znaczenia. Będziemy oczekiwać szczegółowych wyjaśnień od firmy ochroniarskiej. Będą odpowiednie konsekwencje" - poinformował na Twitterze rzecznik spółki Mikołaj Piotrowski.
Piłkarze Realu Madryt przegrali w Warszawie z Fiorentiną 1:2. Bramkę dla "Królewskich" zdobył prawdziwy Cristiano Ronaldo.

Fot: marca.com