Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Niemiecka prokuratura: Protasiewicz ma zapłacić 5 tys. euro za pijackie wybryki

Były europoseł Jacek Protasiewicz i szef dolnośląskiej PO za kompromitujące zachowanie na lotnisku we Frankfurcie nie będzie musiał odpowiadać przed sądem - zdecydowała prokuratura we Frankfur

Autor:

Były europoseł Jacek Protasiewicz i szef dolnośląskiej PO za kompromitujące zachowanie na lotnisku we Frankfurcie nie będzie musiał odpowiadać przed sądem - zdecydowała prokuratura we Frankfurcie. - Obwiniony musi zapłacić 5 tys. euro na cele społecznie użyteczne - powiedziała portalowi GazetaWroclawska.pl Doris Möller-Scheu z niemieckiej prokuratury.

Prokuratura sprawą zajęła się dopiero teraz, bo czekała, aż byłemu europosłowie wygaśnie immunitet. - Analizuję ją ze swoimi prawnikami. Ta propozycja oznacza zamknięcie sprawy bez jakichkolwiek zarzutów, ale ponieważ procedura ta nie ma odpowiednika w polskim prawie, to wymaga konsultacji z prawnikami znającymi prawo niemieckie - powiedział Protasiewicz portalowi GazetaWroclawska.pl

Jeśli Protasiewicz zdecyduje się wpłacić te pieniądze, prokuratura zawiesi sprawę. To odpowiednik warunkowego umorzenia postępowania w polskim prawie.

W lutym "Bild" informował, że pijany Protasiewicz awanturował się na lotnisku we Frankfurcie. Polityk PO miał krzyczeć m.in. "Heil Hitler" i pytać jednego z przedstawicieli portu lotniczego, czy "był kiedyś w Auschwitz?". Pomogło dopiero skucie Protasiewicza w kajdanki. Niemiecka policja złożyła do prokuratury zawiadomienie o obrazie urzędnika.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,gazetawroclawska.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej