Pytany o aferę taśmową oraz o odrzucenie przez PO w Senacie projektu o darmowych lekach dla seniorów Rulewski mówi: "Polsce potrzebna jest odnowa, nie jedynie zmiana, ale odnowa. I to na wielu polach i w wielu obszarach. Na pewno potrzebna jest zmiana w pojmowaniu polityki jako instytucji służebnej wobec społeczeństwa, instytucji, która tu i teraz rozwiązuje bieżące i ważne problemy. Potrzebne jest tez pochylenie nad oligarchizacją naszego życia".
Senator ostro wypowiada się też o Donaldzie Tusku: "Nie chcę powiedzieć, że dyktatorem, ale na pewno niewłaściwe jest jego rozumienia polityki w momencie, gdy powiada że wziął pełną odpowiedzialność za sprawy kraju. To jest absurd. W demokracji nie ma odpowiedzialności jednoosobowej".
Rulewski daje do zrozumienia, że nadchodzi czas jego pożegnania z PO: "Zastanawiam się i traktuję to, co się wydarzyło z ustawą lekową jako pewien symbol, symbol traktowania starszych ludzi. Jak to się ma do twierdzeń o tym, że będziemy bronili solidarności pokoleń?! Traktuję to bardziej w kategoriach humanistycznych niż ekonomicznych, bo to byłby wydatek rzędu 100 milionów złotych. Najgorsza jest ta obojętność, ta pogarda dla ludzi. To jest dla mnie najbardziej oburzające i nie do utrzymania".
W sprawie leków dla osób starszych Platforma zachowała się faktycznie bezczelnie. "Zrobiliśmy to jawnie i z otwartą przyłbicą", "To ja zabrałem te darmowe leki emerytom" - to deklaracja na blogu senatora Platformy Obywatelskiej Jana Libickiego. Pochwalił się on, że zablokował projekt wprowadzający bezpłatne leki dla seniorów oraz ubogich rencistów i emerytów, pobierających świadczenia poniżej 845 zł.