Będąca warszawską radną Alicja Tysiąc, broni erotycznego przybytku uprzykrzającego życie mieszkańcom jednej z kamienic na warszawskiej Woli. Radna SLD złożyła oświadczenie, że lokal użytkowy usytuowany bezpośrednio pod jej mieszkaniem nie zakłóca ciszy nocnej i nie stwarza innych uciążliwości - informuje "Rzeczpospolita".
Na obecność przybytku rozpusty skarżą się mieszkańcy wolskiej kamienicy: „To nie był dobry pomysł, by klub zrobić w podwórku budynku, w którym mieszkają ludzie” - uważają.
Klub na swojej stronie internetowej informuje, że: „organizowane są tam takie imprezy, jak Sex Party czy Bi Party (skierowana do
mniejszości seksualnych)” oraz „dochodzi w nim do aktów seksualnych za przyzwoleniem wszystkich uczestników”.
Władze dzielnicy przygotowują się do rozwiązania umowy z klubem, tłumacząc się wprowadzeniem ich w błąd przez najemców.
Radna Tysiąc w obronie seksklubu
Będąca warszawską radną Alicja Tysiąc, broni erotycznego przybytku uprzykrzającego życie mieszkańcom jednej z kamienic na warszawskiej Woli.
Autor: JW
Autor: JW
Źródło: Rzeczpospolita,niezalezna.pl,Pch24