Na ponawiane propozycje, koncesjonowani przez komunistów katolicy stwierdzili, że Korea Południowa nie zrezygnowała ze wspólnych manewrów wojskowych z siłami USA, co czyni taką wizytę niemożliwą. Organizatorzy papieskiej podróży widzieli w tym spotkaniu znak nadziei na pokój i pojednanie między obu krajami oddzielonymi żelazną kurtyną.
Stowarzyszenie Katolików Północnokoreańskich liczy formalnie 3 tys. członków i działa pod całkowitą dominacją komunistycznego państwa, gdzie dozwolony jest jedynie kult aktualnego wodza. W praktyce „oficjalnymi katolikami” jest prawdopodobnie kilkaset osób w podeszłym wieku, ochrzczonych jeszcze przed wybuchem wojny koreańskiej. W stołecznym Pyongyangu otwarte są na pokaz trzy kościoły, w tym jeden katolicki, jednak gwarantowana konstytucyjnie wolność religijna jest tam całkowitą fikcją.