"Odnosząc się do komentarzy prasowych i medialnych w sprawie zakończenia mojej służby w Kapitule Orderu Wojennego Virtuti Militari pragnę z całą mocą podkreślić, że nie zostałem z niej wyrzucony. Zostałem zwolniony z tej służby wskutek upływu pięcioletniej kadencji, na okres której zostałem powołany przez śp. Prezydenta Rzeczypospolitej, Prof. Lecha Kaczyńskiego. Służba ta to było wielkie wyróżnienie i honor.
Określenie, użyte w stosunku do obecnej sytuacji może sugerować, że dopuściłem się jakiegoś czynu, który przeszkadza w dalszej mojej służbie. Tak nie jest. Nie mam do nikogo żalu, ani nie czuję się urażony. Mój wiek, 94 lata, obecna choroba i lata mojej niezwykle trudnej służby wolnej Polsce i wolnej Europie powodują, że jestem zmęczony i potrzebuję odpoczynku i spokoju.
Przesyłam wyrazy przyjaźni i wdzięczności wszystkim, którzy w dniach 70. Rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego okazali mi serdeczną pamięć i szacunek dla moich dokonań" - pisze Janusz Brochwicz Lewiński ps. „Gryf”, gen. bryg. w st. spocz., Batalion AK „Parasol” i Samodzielna Brygada Spadochronowa im. St. Sosabowskiego.
Oświadczenie nawiązuje do wczorajszego artykułu w Naszym Dzienniku. Więcej na ten temat: niezalezna.pl