NATO musi przemyśleć formułę długoterminowych stosunków z Rosją, a w związku z nielegalnymi działaniami Rosjan na Ukrainie Sojusz musi zaznaczyć swoją "silną obecność" w Europie Wschodniej - twierdzi Cameron w swoim liście do przywódców państw NATO.
Zdaniem Camerona Rosja musi dostać przekaz, że NATO i jego członkowie nie będą przez nią zastraszeni. Brytyjski premier nawołuje m.in. do nowego planu ćwiczeń militarnych Sojuszu Północnoatlantyckiego oraz do nowego rozlokowania sprzętu i sił NATO. Cameron podkreśla także konieczność zwiększenia nakładów państw członkowskich NATO na zbrojenia i wydatki związane z armią.
Cameron pisze wprost o "nielegalnej aneksji Krymu" i "agresywnej destabilizacji" przez Rosję sytuacji na Ukrainie. "Podczas gdy NATO szukało w Rosji partnera, a nie zagrożenia, Rosja ewidentnie postrzega NATO jako wroga" - pisze Cameron, zdobywca tytułu Człowieka Roku Klubów "Gazety Polskiej" w 2011 r.
List Camerona został wysłany na półtora miesiąca przed szczytem NATO, który odbędzie się w Wielkiej Brytanii, a także kilka dni po ogłoszeniu raportu komisji obrony brytyjskiej Izby Gmin. W raporcie czytamy, że Sojusz Północnoatlantycki nie jest przygotowany na nowe zagrożenia ze strony Rosji i jej ewentualny atak na państwo członkowskie NATO.