W poniedziałek PGE Dystrybucja zaczęła demontować liczniki na klatkach schodowych – informuje portal lodz.gazeta.pl. Poprzednia umowa sprzedaży energii, jaką spółdzielnia Śródmieście w Łodzi podpisała ze spółką Enea, przestała obowiązywać 30 czerwca br. Dostawca ją wypowiedział, bo „Śródmieście” zalegało z opłatami. Spółdzielnię przejęła PGE, ale zarząd nie podpisał ze spółką umowy sprzedaży.
Sam Niesiołowski pozostaje sobą i winą o brak prądu w jego domu obarcza „poprzedników”. - Winę za tę sytuację ponoszą poprzednie zarządy. Ludzie, którzy przez lata, bezmyślnie zadłużali spółdzielnię (...) na czele. Część z nich ma już zarzuty prokuratorskie, mam nadzieję, że zostaną odpowiednio ukarani – stwierdził.
Niektórzy mieszkańcy zarzucają posłowi, że sprawą problemów w spółdzielni zainteresował się dopiero teraz, gdy sam doświadczył ich skutków.