Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Moskwa znalazła pretekst

Moskwa znalazła powód do wprowadzenia swoich „sił pokojowych” na teren Ukrainy.

Autor:

Moskwa znalazła powód do wprowadzenia swoich „sił pokojowych” na teren Ukrainy. W reakcji na informacje o tym, że eksperci z Australii i Holandii nie mogą dotrzeć na miejsce upadku malezyjskiego boeinga, szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow zaproponował pomóc rosyjskich żołnierzy.
 
- Kiedy słyszymy apele do Rosji, aby zapewniła ona dostęp międzynarodowych ekspertów do miejsca katastrofy, nie ma innego wyjścia, jak wysłać w to miejsce rosyjskie siły pokojowe. Rada Bezpieczeństwa ONZ powinna uchwalić odpowiednią rezolucję – oświadczył dziś Łarow, którzy znajduje się z wizytą w Duszanbe.
 
Jak pisał na swoim blogu w połowie lipca były doradca Putina Andriej Iłlarionow, właśnie wysłanie na Ukrainę tzw. „sił pokojowych” jest obecnie jednym z celów władcy Kremla, który chciałby zawieszenia broni przez Kijów, aby wspomoć słabnących tzw. separatystów.
 
Po katastrofie wszystkie działania „rozjemcy” Putina (rozmowy telefoniczne z liderami innych państwa, publiczne apele, minuta ciszy) były skierowane na zatrzymanie działań wojskowych ze strony ukraińskiej. W Europie i USA pojawiły się natychmiast żądania, petycje, protesty obywateli, którzy domagali się od swoich rządów „natychmiastowego powstrzymania rzezi na Ukrainie”. Operacja „rozjemca” się częściowo udała, kiedy Petro Poroszenko zawiesił na kilka dni działania wojskowe dookoła terenu, gdzie spadł Boeing 777 – napisał na swoim blogu Iłłarionow.
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane