Jak informuje Fronda.pl, 37-letnia położna odbyła praktyki w szpitalu i miała perspektywę na zatrudnienie w placówce. Propozycję zatrudnienia wycofano jednak błyskawicznie po tym, gdy kobieta zadeklarowała, że nie będzie uczestniczyć w aborcjach.
Położna postanowiła walczyć i złożyła skargę do urzędu zajmującego się w Szwecji dyskryminacją. Urzędnicy nie stwierdzili jednak naruszenia prawa przekonując, że szpital zrezygnował z zatrudnienia, ponieważ kobieta „nie była przygotowana do wykonywania obowiązków, które miały stanowić cześć jej pracy”. Wobec tego, kobieta postanowiła wystąpić na drogę sądową.
Wsparcia walczącej o swoje prawa położnej udzielili prawnicy z amerykańskiej organizacji Alliance Defending Freedom. W swoim oświadczeniu przekonują oni, że państwo musi podjąć starania mające na celu „dostosowanie się do religijnych i moralnych wierzeń, nieważne, za jak szczególne je uważa”.
„Przypadek ten jest symptomatyczny dla wzrastającego problemu przestrzegania praw człowieka w Szwecji, w związku z uznawaniem prawa do wolności sumienia” - czytamy w oświadczeniu Alliance Defending Freedom.