Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Portal Tomasz Lisa podpadł sponsorowi. PZU zdumiony tekstem dziennikarza naTemat.pl

Wpis redaktora portalu naTemat.pl Krzysztofa Majaka wywołał spore zamieszanie. Dziennikarz napisał, że „odczuwa współczucie”, gdy widzi osobę otyłą.

Autor:

Wpis redaktora portalu naTemat.pl Krzysztofa Majaka wywołał spore zamieszanie. Dziennikarz napisał, że „odczuwa współczucie”, gdy widzi osobę otyłą. Wpis ten wywołał stanowczą reakcję PZU - sponsora i pomysłodawcy akcji „Biegaj po zdrowie”, której serwis współtworzony przez Tomasza Lisa został partnerem medialnym.

Jak wynika z informacji portalu Wirtualnemedia.pl wszystko zaczęło się od wpisu jednego z dziennikarzy na blogu. NaTemat.pl bierze udział w akcji „Biegaj po zdrowie”, której sponsorem jest PZU. W ramach akcji w redakcji utworzono trzy drużyny, które przygotowują się do startu w maratonie i przy okazji opisują przygotowania na blogu.

Redaktor naTemat.pl Krzysztof Majak napisał jednak, że „odczuwa współczucie” patrząc na otyłe osoby.

- Patrzę na nich jak na osoby, które mają poważny problem ze swoim życiem. Nie z wagą, a z całym życiem. Nie potrafię zrozumieć tego, dlaczego zdrowy człowiek mógłby sobie pozwolić na taki wygląd, a właściwie styl życia. Staram się to akceptować, bo to ich wybór i ich życie, ale zrozumieć nie potrafię – napisał Majak.

Wpis spotkał się z falą krytyki ze strony czytelników serwisu, którzy zarzucili dziennikarzowi tendencyjność. W sprawę zaangażował się nawet serwis Gazeta.pl. W efekcie Grupa PZU postanowiła stanowczo odciąć się od publikacji.

- Jesteśmy zaskoczeni i poruszeni wczorajszym tekstem Krzysztofa Majaka. Jest nam bardzo przykro, że swoją publikacją uraził osoby otyłe i zmagające się z nadwagą. Nie jest naszym celem, ani celem programu „Biegaj na zdrowie”, piętnowanie lub krytykowanie jakichkolwiek postaw, czy stylu życia. Chcemy przedstawić trudności i problemy osób, które postanowiły zmienić swoje nawyki – tłumaczy w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Agnieszka Rosa z zespołu prasowego PZU.

Dziennikarz, który wywołał całe zamieszanie próbował później załagodzić sytuację tłumacząc, że jego wpis został opacznie zrozumiany.

- Jako były już „grubas” (bo tak o mnie mówiono i często mówi się o osobach otyłych), wyraziłem współczucie. Współczucie, bo wiem, że nadwaga życia nie ułatwia. Słowo „żal” zostało niesłusznie odebrane negatywnie. Tu ewidentnie miało wiązać się ze współczuciem – tłumaczy Dziennikarz i przeprasza wszystkich, którzy poczuli się urażeni wpisem.
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,natemat.pl,wirtualnemedia.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej