Chodzi o incydent na lotnisku, gdzie nietrzeźwy szef dolnośląskiej Platformy Obywatelskie miał krzyczeć do celnika na lotnisku w niemieckim mieście Frankfurt - „Heil Hitler”. Przedstawicielka frankfurckiej prokuratury Elke Wusch tłumaczy PR Wrocław, że śledczy do czasu gdy Protasiewicz miał immunitet europosła nie podejmowali żadnych kroków w tej sprawie. - Tak uczciwie to zajmujemy się tym od 3 dni - tłumaczy Wusch.
- W ciągu najbliższych kolejnych 2-3 dni mamy zdecydować w która stronę potoczy się śledztwo. Oczywiście nieoficjalnie sprawę nadzorowaliśmy, wiemy co państwo piszą o niej w mediach, nie jesteśmy nieświadomi rzeczywistości – dodaje Wusch. Na razie prokuratura nieoficjalnie przyznaje, że rozmawiała z pracownikami lotniska.