Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga podała kilka nowych informacji na temat śledztwa ws. nielegalnego podsłuchiwania urzędników państwowych. Najciekawsza jest chyba wiadomość o znalezieniu podczas przeszukań nośników, które zostały przed śledczymi celowo ukryte i uszkodzone.
Problem w tym, że - jak podała rzecznik prokuratury Renata Mazur - nie wiadomo, czy odnalezione nośniki... w ogóle odnoszą się do sprawy nielegalnego podsłuchiwania. Nie wiadomo też, czy biegłym uda się odzyskać utracone w wyniku celowego uszkodzenia informacji.
Renata Mazur nie chciała podać żadnych szczegółów dotyczących odnalezionych nośników. Nie wiemy więc, gdzie i w jakich okolicznościach na nie natrafiono ani jaką mają postać.
Kolejna nowa informacja to rozszerzenie krągu poszkodowanych. Dziś ten status ma już 18 osób. Rzecznik prokuratury zaapelowała, by ludzie, którzy mogli być podsłuchiwani, zgłaszali się do śledczych.
Nie zmieniła się natomiast liczba podejrzanych. W dalszym ciągu są to 4 osoby: dwóch kelnerów, biznesmen Marek F. i jego szwagier Krzysztof R.
Śledztwo - jak stwierdziła Renata Mazur - jest "dynamiczne". Jego akta liczą już 10 tomów, każdy po 200 kart.
Prokuratura znalazła taśmy? Nośniki zostały celowo ukryte i uszkodzone, ale...
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga podała kilka nowych informacji na temat śledztwa ws. nielegalnego podsłuchiwania urzędników państwowych.
Autor: wg
Autor: wg
Źródło: niezalezna.pl