Na początku czerwca łódzka rada miasta przegłosowała cofnięcie uchwały o zbudowaniu w mieście pomnika i nadaniu jednemu ze skwerów w centrum Łodzi imienia śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Decyzję rady, uchylono głosami m.in. PO, SLD i Twojego Ruchu (poparło ją 26 radnych). Przeciw było 13 z PiS i lokalnego stowarzyszenia Łódź 2020 (byli radni PO). Na sali obecna była grupa zwolenników skweru i pomnika z transparentem: „Tak! Dla pomnika śp. Lecha Kaczyńskiego”. Po głosowaniu rozległo się buczenie i okrzyki „hańba”. W kierunku radnych, którzy weszli do rady z list PiS, a w wyniku konfliktów partyjnych przeszli do PO, zgromadzeni krzyczeli: „zdrajcy”.
Przyjęcie lutowej uchwały upamiętniającej prezydenta było możliwe, dzięki temu, że wówczas radni SLD nie wzięli udział w głosowaniu i radnym PiS mieli przewagę nad PO i TR.