Samolot z dwunastoma skoczkami spadochronowymi na pokładzie, wystartował z podczęstochowskiego lotniska w Rudnikach i runął na ziemię - informuje lokalny portal wczestochowie.pl.
Do tragedii doszło ok. godz. 16.30 w okolicy miejscowości Topolów w gminie Mykanów. Na pokładzie dwusilnikowego Pipera było dwunastu skoczków spadochronowych. Niedługo po starcie z lotniska w Rudnikach Piper runął na ziemię i stanął w płomieniach. Nie żyje jedenastu pasażerów samolotu. Według nieoficjalnych informacji lokalnego portalu maszyna była przeciążona.
Dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski w rozmowie z TVN24 powiedział, że w akcji ratunkowej brały udział trzy zespoły naziemne i trzy śmigłowce ratunkowe.