Brazylia nie mogła wymarzyć sobie lepszego początku. Już w 7. minucie bramkarza Kolumbii pokonał Thiago Silva.
Mecz toczony był w żywym tempie i Brazylia wreszcie - po kilku przeciętnych występach - mogła się podobać.
W 69. minucie na 2:0 podwyższył strzałem z rzutu wolnego David Luiz. Po tym golu zdesperowani Kolumbijczycy rzucili się do odrabiania strat. Mimo kilku dobrych okazji strzelili tylką jedną bramkę: z rzutu karnego. Wykonawcą był Rodriguez, który zdobył szóstego gola w turnieju (obecnie jest liderem klasyfikacji strzelców mundialu w Brazylii).
W 88. minucie po starciu z piłkarzem Kolumbii boisko na noszach opuścił Neymar.