23 czerwca sudański sąd apelacyjny uchylił wyrok śmierci wydany przez sąd niższej instancji i nakazał zwolnienie kobiety z więzienia. Dzień później poinformowano o jej ponownym zatrzymaniu, tym razem rzekomo za fałszerstwo dokumentów. Meriam była w ósmym miesiącu ciąży, gdy została skazana przez sudański sąd na karę śmierci za przejście na chrześcijaństwo.
W maju sędzia oświadczył, że kobieta otrzymała trzy dni na wyrzeczenie się wiary w Chrystusa. Meriam odmówiła, otrzymała wyrok kary śmierci, choć tłumaczyła sędziemu, że jest chrześcijanką i nigdy nie zmieniała wiary. Podstawą do wymierzenia tej kary było jej małżeństwo z chrześcijaninem, nieważne z punktu widzenia islamskiego prawa stosowanego w Sudanie, gdzie muzułmanka nie może poślubić wyznawcy innej religii.