Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prezes Orlenu rozmawia z Grasiem: "To przecież jest pisogród, kur.., totalny". O prokuraturze

Wkrótce po głośnych urodzinach Elżbiety Bieńkowskiej w restauracji "Sowa i przyjaciele", minister Paweł Graś i prezes Orlenu narzekali na prokuraturę, że działa na zlecenie PiS.

Autor:

Wkrótce po głośnych urodzinach Elżbiety Bieńkowskiej w restauracji "Sowa i przyjaciele", minister Paweł Graś i prezes Orlenu narzekali na prokuraturę, że działa na zlecenie PiS. Krawiec wspominał o sprawie Marka Serafina, byłego wiceprezesa Orlenu, który został w grudniu 2011 r. zatrzymany przez ABW pod zarzutem korupcji i musiał odejść z zarządu koncernu. Graś chwalił za to ABW: - Już nie ma szukania, chodzenia, knucia, szczucia - informuje Tygodnik "Wprost".

Paweł Graś: Tak, tak, prokuratura też już widać coraz dziwniejsze te werdykty wydaje. Już czeka, patrzy na sondaże.
 
Jacek Krawiec: No, ale ten Seremet [Andrzej Seremet, prokurator generalny – red.] to był tak wybrany. Tutaj cała przecież ta apelacyjna warszawska [Prokuratura Apelacyjna – red.] to przecież jest pisogród, kurwa, totalny. Zamknęła mi tego, kurwa, mojego zastępcę po damski chuj się okazuje, kurwa. Facet 40 dni siedział i za chwilę ma mieć umorzoną sprawę. Gdzieś tam sobie poradzi zawodowo, ale u nas był taki kryzys, kurwa […]. Tam jest zastępca Tyl [Waldemar Tyl, zastępca prokuratora apelacyjnego w Warszawie – red.] i wszystko jest ekipa, wiesz. No, ale w prokuraturze mają swoje siedlisko.
 
PG: Jeszcze tym oddzieleniem [funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratura generalnego – red.] dopomogliśmy. Także właściwie wiesz, żadnych środków sobie państwo nie zostawiło żeby oddziaływać.
 
JK: Ja ci powiem też, po zmianach dużo lepiej się współpracuje z ABW, zupełnie inny klimat. Już nie ma szukania, chodzenia, knucia, szczucia. To jest normalna współpraca jak coś potrzebują.
 
PG: [ABW – red.] To taka solidna firma.

Autor:

Źródło: wprost. niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej