Sprawcą zamieszania był znany polski streaker Leszek Ludomir, który na klatce piersiowej miał narysowany adres e-mail oraz numer telefonu z kierunkowym do Polski (0048).

- Poleciał do Brazylii. Ma bilet tylko w jedną stronę - tłumaczył jego kolega. Ludomir zbiera pieniądze na powrót do Polski - czytamy w ekstraklasa.net. W ubiegłym roku Ludomir wbiegł nago na skocznię podczas PŚ w Planicy po skoku Piotra Żyły.