Bohaterowie afery taśmowej na początek poprosili o przystawki: rzodkiewki piklowane, grillowany kozi ser ze szparagami i carpaccio z mlecznej jagnięciny z prażonymi kaparami, oliwkami, kawiorem anchois, oliwą truflową i 36-miesięcznym parmezanem. Zamówili też łososia wędzonego dymem z drzew owocowych z zielonym ogórkiem, kremem z kalafiora i wasabi, po ok. 40 zł porcja. Z czasem na stół wjechały przekąski gorące: wolno gotowane policzki wołowe z sosem porto, musem z pieczonego buraka, z karmelizowanymi figami (40 zł porcja). Były też ogony wołowe i gotowana ośmiornica z przegrzebkiem, wędzoną czerwoną papryką i najdroższą przyprawą świata - szafranem. Ile kosztował ośmiornica? 75 zł za porcję! Do picia wódeczka, po dwa kieliszki na głowę i na koniec wino.
Ile kosztowała ta biesiada? Więcej niż miesięczna płaca minimalna. Minister Bartłomiej Sienkiewicz, prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka i jego współpracownik Sławomir Cytrycki tak przejedli około 2 tys. zł. Płacił ten ostatni.
Fragment nagranej rozmowy:
Sienkiewicz: - Taki zestawik byśmy na początek wjechali. Potem byśmy pewnie jakieś danie na ciepło jeszcze. A uszy, policzki można jeszcze? Być może nam to wystarczy.
Kelner: - Mam policzki i ogony wołowe... Zechcą panowie zacząć od białego wina czy od aperol proseco, czy od kieliszka szampana, czy od czerwieni?
Sienkiewicz: - 6 wódeczek. Małgorzatki?
Kelner: - Masie mamy. Miarki czterdziestka, no pięćdziesiątka.
Cytrycki: - Ale żeby mnie było stać, k...a, przecież was zaprosiłem.
Kelner: - Nie chciałbym obrazić pana ministra zbyt niską ceną wina.