Artysta dogonił procesję na ul. Czerwonej i zaczął udawać odkażanie terenu. Kilka osób zaczęło fotografować happenera. Wtedy jeden z idących w procesji mężczyzn wyciągnął gaz i psiknął na jednego z fotografów, potem zaczął gonić Hajncla. Interweniowała policja, która zatrzymała napastnika.
Zatrzymany napastnik przeprosił artystę, tłumacząc, że puściły mu nerwy, a przedmiot, którym pryskał, chwilę wcześniej ktoś wcisnął mu do ręki. Hajncel miał w planach złożenie zeznań na policji. Paweł Hajncel, artysta znany z antykościelnych happeningów, szczególnie upodobał sobie procesje Bożego Ciała. Trzy lata temu wystąpił na procesji w różowym kostiumie motyla, był też białym niedźwiedziem.