Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Marek Jurek o seksualnej mentalności Belki

- Szczególnie słuchając premiera Belki, widać jak myśli, marzenia, wartości tych ludzi nieustannie nawracają ku – w istocie fizjologicznej – seksualności.

Autor:

- Szczególnie słuchając premiera Belki, widać jak myśli, marzenia, wartości tych ludzi nieustannie nawracają ku – w istocie fizjologicznej – seksualności. Upór, z jakim Belka o tym mówi, czyni z niego właściwie świadka, wiarygodnego świadka współczesnej mentalności. (...) Gdyby nie waga państwowa tych dywagacji, właściwie powinny budzić współczucie" - pisze eurodeputowany Marek Jurek na portalu Christianitas.org.

"Można spotkać młodych Polaków, którzy skarżą się, że katechizacja, z której korzystali, dotyczyła przede wszystkim życia i problemów seksualnych. Czy jednak to wina Kościoła i jego katechetów? Przypuszczam, że nawet w tych wypadkach tematyka ta zapewne była najpierw refleksem wagi wierności małżeńskiej dla życia chrześcijańskiego, ale przede wszystkim reakcją na maniakalny seksualizm dzisiejszej kultury"  - pisze Marek Jurek i nawiązuje do ujawnionej rozmowy Belka-Sienkiewicz, do jej antropologicznego wymiaru.

"Szczególnie słuchając premiera Belki widać jak myśli, marzenia, wartości tych ludzi nieustannie nawracają ku – w istocie fizjologicznej – seksualności. Upór, z jakim Belka o tym mówi, czyni z niego właściwie świadka, wiarygodnego świadka współczesnej mentalności. Wiarygodnego, bo dzięki wybitnej pozycji społecznej – mającego szerokie pole życiowych możliwości i wyborów. Gdyby nie waga państwowa tych dywagacji, właściwie powinny budzić współczucie" - uważa polityk, który dodaje, że oczywiście "owe fizjologiczne dywagacje mają swe publiczne konsekwencje". Jakie?

"Dla racji stanu i wolności politycznej, ale również dla dobra wspólnego. Bo ludzie o mentalności Belki tworzą świat władzy i sprawują władzę, i swe „ideały” projektują na całe społeczeństwo. Zdegradowane dobro ich marzeń systematycznie prowadzi do degradacji dobra wspólnego. A to już nie jest ani śmieszne, ani nawet żałosne – tylko najzwyczajniej groźne" - podkreśla Marek Jurek.
 

Autor:

Źródło: christianitas.org

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej