- Próbując wjechać do Rosji na przejściu oddałem jak zawsze paszport w ręce rosyjskich celników. Po chwili jeden z nich wrócił, informując mnie o uszkodzeniu dokumentu i braku możliwości wjazdu na teren Federacji Rosyjskiej. Pozostało mi jedynie wrócić i złożyć wniosek o wyrobienie nowego paszportu ale nikt mi nie zwróci kosztów ich uzyskania – opowiada serwisowi „Gazety Olsztyńskiej” jeden z poszkodowanych.
– Faktycznie jakiś czas temu, wpłynęło kilkanaście wniosków o wydanie nowego paszportu, ze względu na ich uszkodzenie. Jednak przypadki niszczenia paszportów podczas kontroli granicznej z obwodem kaliningradzkim, mają charakter sporadyczny i obecnie nie docierają do nas żadne zgłoszenia o podobnych sytuacjach – uspokaja Edyta Wrotek, rzecznik prasowy wojewody, w rozmowie z serwisem bartoszyce.wn.pl.
Powodu do interwencji nie widzi MSZ.