Na podstawie materiału dowodowego uzyskanego przez Komendę Stołeczną Policji, prokurator ogłosił Robertowi N. zarzuty popełnienia siedmiu przestępstw: posiadania broni palnej w postaci pistoletu gazowego i amunicji bez wymaganego zezwolenia, przywłaszczenia dokumentu stwierdzającego tożsamość innej osoby, czterokrotnego przedłożenia w banku w 2009 r. poświadczających nieprawdę dokumentów w postaci oświadczeń o zatrudnieniu celem uzyskania kredytu, poświadczenia nieprawdy w dokumencie – wylicza Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Robert N. został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Ponadto prokuratura kontynuuje postępowanie w sprawie podejrzenia sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, w związku z szaleńczym rajdem po ulicach Warszawy.
23-letni Robert N. "zasłynął" szaleńczym rajdem po Warszawie, z którego film opublikował kilka dni temu w internecie. Na nagraniu widać, jak kierując bmw w centrum Warszawy jedzie pod prąd, przejeżdża na czerwonym świetle, a wysepki omija z... lewej strony. W pewnym momencie omal nie przejeżdża rowerzysty. Najstarsze filmy były umieszczane w 2012 roku. Robert N. był uczestnikiem rajdów samochodowych, odnosił nawet sukcesy. Jednak poza torem najwidoczniej nie może się odnaleźć - ma już bowiem na swoim koncie kilkadziesiąt mandatów za łamanie przepisów. Stracił też prawo jazdy.
Robert N. został zatrzymany w niedzielę na plaży w Mielnie. Po przeszukaniu jego samochodu oraz mieszkania, które użytkował, znaleziono m.in. broń palną, ubrania z nadrukami "Policja", kajdanki, kominiarkę i sprzęt do zatrzymywania samochodów. W poniedziałek został przewieziony do Warszawy.