Dorn, pytany przez Mazurka o możliwość kandydowania w 2015 roku z list Platformy Obywatelskiej, mówi, że wyobraża to sobie. - Na pewno nie pójdę do PO na takich warunkach jak Kamiński czy Kluzik-Rostkowska, gdzie biletem wstępu było mizianie. Otóż ja się z nikim miział nie będę - wyjaśnia puszczając oko w kierunku PO.
Czy Dorn będzie „przyjacielem ludu Platformy”, tak jak był „przyjacielem ludu pisowskiego”? - pyta Mazurek. Polityk nie odpowiada wprost metaforycznie odwołując się poezji Juliusza Słowackiego: „Wielcyśmy byli i śmieszniśmy byli / Bośmy się duchem bożym tak popili / Że nam pogórza, ojczyste grobowce / Przy dźwięku fletni skakały jak owce […]. Teraz jesteśmy z ducha wytrzeźwieni / Bracia rozumni – czciciele pieczeni”.
"Stał się pan czcicielem pieczeni? Tyle zostało z ambicji politycznych Dorna?" - pyta pyta go Mazurek.
Na co Dorn deklaruje: - Dla mnie Platforma to bracia rozumni – czciciele pieczeni.
Wcześniej media spekulowały, że były marszałek Sejmu może zostać ministrem w Kancelarii Prezydenta. Z drugiej strony, może być to też jedna z prowokacji Dorna - spekuluje rewelacje "Rzeczpospolitej" portal 300polityka.pl.
Sprawę skomentował już nawet poseł PO Paweł Graś, były rzecznik rządu:

Fot. Twitter