- Dziękuję posłom, którzy niezależnie od przynależności politycznej opowiedzieli się za prawdą. Jednocześnie chciałbym wyrazić ubolewanie, że opinia publiczna nie mogła się zapoznać z moim wystąpieniem - stwierdził Kamiński.
- Mam nadzieję, że będzie to mocny sygnał dla prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, żeby zbadać okoliczności umorzenia śledztwa ws. podejrzenia, iż Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy posiadają nieujawnione źródła dochodu. Jeżeli Andrzej Seremet nie podejmie takich kroków, to powinna powstać sejmowa komisja śledcza ws. nieujawnionych źródeł dowodów Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich - dodał były szef CBA.
- Nie spodziewałem się takiego wyniku, wchodząc na salę. Sądziłem, że będzie to decyzja polityczna - przyznał Kamiński.
- Takiej ciszy na sali, jaka zapadła po wystąpieniu Mariusza Kamińskiego, nie było nigdy - powiedział po głosowaniu Zbigniew Girzyński z PiS. - To było wstrząsające. Były prezydent powinien siedzieć - skomentował Przemysław Wipler (Nowa Prawica).
- Merytoryczne wystąpienia Kamińskiego przekonało posłów, żeby nie odbierać mu immunitetu. Gdyby szef CBA odtajnił część materiału dowodowego, np. wypowiedzi Jolanty Kwaśniewskiej, to byłby szok - stwierdził Tomasz Kaczmarek, poseł i były funkcjonariusz CBA.