- Matka i dziecko czują się dobrze - powiedział dyplomata, który chciał zachować anonimowość.
15 maja sąd w Chartumie skazał 27-letnią Meriam Jahia Ibrahim Iszag, która była wówczas w ósmym miesiącu ciąży, na śmierć przez powieszenie. Obowiązujące w Sudanie islamskie prawo zakazuje zmiany wyznania. Sędzia Abbas Mohammed Al-Chalifa oświadczył, że przed ogłoszeniem wyroku kobieta otrzymała trzy dni na wyrzeczenie się wiary, ale odmówiła powrotu do islamu.
Sudanka oznajmiła sędziemu, że jest chrześcijanką i nigdy nie popełniła apostazji. Iszag była wychowywana zgodnie z religią matki - chrześcijanki, gdyż ojciec, muzułmanin, był nieobecny.
Według lokalnych mediów wyroku śmierci na kobiecie nie będzie można wykonać w ciągu dwóch lat od porodu. Obrońcy praw człowieka twierdzą, że skazana wraz z pierwszym dzieckiem, 20-miesięcznym synem, przebywa obecnie w więzieniu dla kobiet w Omdurman, w środkowej części kraju.
W 2011 roku Sudan Południowy oddzielił się od Sudanu. W konflikcie między muzułmańską Północą a chrześcijańsko-animistycznym Południem zginęło ponad 2,5 mln ludzi, a ponad 4 mln zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów.