We mszy na międzynarodowym stadionie w Ammanie, w pierwszym dniu papieskiej pielgrzymki do Ziemi Świętej, uczestniczyło wielu palestyńskich, syryjskich i irackich uchodźców.
W homilii Franciszek podkreślił, że wygłasza ją niedaleko od miejsca, w którym „Duch Święty zstąpił z mocą na Jezusa z Nazaretu, gdy Jan ochrzcił go w Jordanie”.
- Misją Ducha Świętego jest w istocie tworzenie harmonii - On sam jest harmonią – budowanie pokoju w różnych kontekstach i między różnymi podmiotami - mówił papież. Wskazał, że różnorodność ludzi i myśli nie powinny powodować odrzucenia i przeszkód.
- Przyzywamy dziś żarliwie Ducha Świętego, prosząc Go, aby przygotował drogę pokoju i jedności - dodał Franciszek. Apelował do wiernych o przyjmowanie postaw sprzyjających pokojowi i jedności, a także o „gesty pokory, braterstwa, przebaczenia i pojednania”.
- Te gesty są przesłanką i warunkiem prawdziwego pokoju, solidnego i trwałego - przypomniał.
Papież modlił się to, aby wszyscy czuli się braćmi, oddalili urazy i podziały oraz miłowali się po bratersku.
- Pokoju nie można kupić: jest on darem, który trzeba cierpliwie poszukiwać i budować własnoręcznie, za pomocą małych i dużych gestów angażujących nasze codzienne życie - powiedział papież.
Zauważył, że droga pokoju umacnia się, „jeśli uznajemy, że wszyscy mamy taką samą krew i stanowimy część rodzaju ludzkiego”.
Na zakończenie homilii Franciszek pozdrowił obecnych na stadionie uchodźców. - Moje serce zwraca się także ku wielu chrześcijańskim uchodźcom z Palestyny, Syrii i Iraku: zanieście waszym rodzinom i wspólnotom moje pozdrowienia i moją solidarność - powiedział do nich.