Obywatele Łotwy skorzystali z możliwości przedterminowego głosowania w ciągu trzech dni. Jak podała Centralna Komisja Wyborcza, głos w ten sposób oddało ponad 100 tys. osób, czyli niemal 7 proc. uprawnionych.
Sondaż z 21 maja opublikowany przez telewizję publiczną wskazywał, że opozycyjne socjaldemokratyczne Centrum Zgody uzyska 15,2 proc. głosów. Na dalszych miejscach są partie rządzącej koalicji: liberalno-konserwatywna Jedność (14,6 proc.) i ludowy Związek Zielonych i Rolników (12,2 proc.). Jeszcze 5,9 proc. głosów może uzyskać narodowo-konserwatywne Zjednoczenie Narodowe "Wszystko dla Łotwy!"–TB/LNNK, poparcie dla pozostałych partii wynosi najwyżej około 3 proc. Socjolog Arnis Kaktins prognozował frekwencję poniżej 50 proc.
Na Słowacji według sondażu z pierwszej połowy maja rządząca socjaldemokratyczna partia SMER – sociálna demokracia może liczyć na 37 proc. głosów, co przełożyłoby się na siedem miejsc w Parlamencie Europejskim. Chadecki Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny uzyskiwał w sondażach poparcie na poziomie 9,1 proc. Na następnych miejscach były: konserwatywna partia Zwyczajni Ludzie (7,3 proc.) oraz liberalno-konserwatywny Most-Hid (6,4 proc.).
Jednak, jak komentuje agencja TASR, spodziewana niska frekwencja utrudnia dokładne szacunki. Oczekuje się bowiem, że do urn pójdzie 16-21 proc. wyborców. W obu poprzednich eurowyborach - z 2004 i 2009 r. - frekwencja na Słowacji była najniższa w Unii Europejskiej.
Na Malcie o sześć mandatów będzie walczyć 33 kandydatów. Najwięcej wystawiły rządzące stronnictwa: socjaldemokratyczna Partia Pracy i prounijna Partia Nacjonalistyczna. Ośmiu kandydatów pochodzi z partii niezależnych. Według ostatniego sondażu przed wyborami podanego przez "Malta Today" na trzy miejsca mogą liczyć kandydaci Partii Pracy, a na dwa - Partii Nacjonalistycznej. Lokale wyborcze będą otwarte od godz. 7 do 22.
W Czechach sobota jest drugim dniem głosowania; lokale wyborcze będą otwarte w godz. 8-14. O 22 mandaty walczą kandydaci 38 partii i ruchów politycznych. W trakcie kampanii wiele spotów wyborczych, szczególnie najmniejszych ugrupowań, miało charakter antyunijny i nacjonalistyczny. Natomiast duże partie polityczne powtarzały hasła, z którymi występowały przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi.