Drugą turę wyborów poprzedziła wyjątkowo bierna, niewzbudzająca żadnego zainteresowania kampania wyborcza. Zabrakło nawet badań opinii społecznej na temat prognoz dotyczących zwycięstwa kandydatów. "Nikt takich badań nie zamówił. To są kosztowne badania, a tu nie ma napięcia, nie ma intrygi" - powiedział dyrektor instytutu Vilmorus, Vladas Gaidys.
Niemniej jednak eksperci prognozują zwycięstwo Dalii Grybauskaite. "Być może małą przewagą głosów, ale zwycięży Grybauskaite, gdyż ona po prostu chce wygrać i to jest decydujące" - uważa politolog Kestutis Girnius.
Podkreślił, że dla Balčytisa ważniejsze jest miejsce w Parlamencie Europejskim, do którego również startuje z listy Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej (LSDP) z numerem pierwszym. "Start w wyborach prezydenckich dla Balčytisa to jedynie spełnienie obowiązku wobec partii. Przewodniczący LSDP, premier Algirdas Butkevičius, zrezygnował z walki, bo chce zachować stanowisko szefa rządu" - uważa Girnius.
Przed dwoma tygodniami w pierwszej turze wyborów zmierzyło się siedmiu kandydatów. Najwięcej głosów uzyskała Grybauskaite (45,9 proc.), z kolei Balčytis 13,6 proc.