Poszukiwania na terenie białostockiego aresztu związane są ze śledztwami IPN dotyczącym zbrodni UB. Rozpoczęły się 5 maja. Ekshumacje prowadzone są głównie na tyłach aresztu, na terenie dawnego ogrodu tej placówki, a od kilku dni - także w piwnicach budynku administracyjnego. Jak poinformowano w piątek na konferencji prasowej w białostockim oddziale IPN, na terenie dawnego ogrodu wydobyto dotąd szczątki 135 osób, zaś spod podłogi w piwnicy budynku administracyjnego - szczątki dwóch kolejnych. W okresie powojennym było to miejsce wykonywania wyroków śmierci wydawanych przez ówczesne sądy.
W czasie prac sondażowych w ubiegłym roku na terenie ogrodu przywięziennego ekshumowano też szczątki dziewięciu osób. Dotąd w tych wszystkich miejscach znaleziono ponad sto różnych przedmiotów należących do ofiar.
Prezes IPN dr Łukasz Kamiński powiedział na konferencji prasowej, że wstępne analizy układu szczątków, obrażeń ofiar czy znalezionych przedmiotów wskazują, iż są to miejsca pochówków zarówno ofiar z czasów okupacji sowieckiej i niemieckiej, oraz z czasów komunizmu. - W jednym miejscu mamy do czynienia z ofiarami obu systemów totalitarnych (...) i to splecenie tych ofiar niekiedy ma wymiar dosłowny, bo część jam grobowych zachodzi na siebie - dodał Kamiński.
Odnalezione szczątki są oczyszczane, opisywane i wydobywane. Pobierany jest też z nich materiał do badań identyfikacyjnych. Zajmują się tym specjaliści z Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów.
Według historyków IPN, teren obecnego Aresztu Śledczego w Białymstoku, czyli dawnego więzienia karno-śledczego przy ul. Kopernika, jest jednym z lepiej udokumentowanych archiwalnie miejsc egzekucji ofiar białostockiego Urzędu Bezpieczeństwa. Do tej pory szacowali, że mogą tam spoczywać szczątki od kilkudziesięciu do ponad dwustu ofiar zbrodni komunistycznych. Chodzi o osoby zamordowane na terenie tego więzienia oraz te, które zginęły w potyczkach i obławach na terenie dawnego województwa białostockiego i tu zostały pochowane.
Dotychczasowe wyniki prac zaskakują ich o tyle, że są tam odkrywane nie tylko pochówki mężczyzn, czego się spodziewano, ale też kobiet i dzieci, w tym niemowląt.