Wnioskodawca zarzucał, że hasło „Bo igrzyska to metoda na smog” jest kłamliwe. Napis ten znalazł się na billboardach i w materiałach promujących organizację przez Kraków zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 r. Leśniak żądał usunięcia ich z ulic miasta oraz zamieszczenia na pierwszych stronach lokalnych i regionalnych gazet ogłoszenia dementującego treść hasła.
Jego zdaniem miasto dokonało manipulacji, gdyż „z tego hasła wynika, że istnieje związek przyczynowy między igrzyskami a polityką antysmogową”.
Krakowski sąd apelacyjny, który rozpatrzył sprawę w czwartek, na niejawnym posiedzeniu uznał, że Leśniak nie miał „interesu prawnego”, aby występować w tej sprawie. W ten sposób podzielił pogląd sądu pierwszej instancji, który wydał postanowienie we wtorek. Sąd apelacyjny uznał też, że cytowany zwrot jest sloganem reklamowym, który zawiera pogląd organizatora projektu.
Radwan podkreślił, że chociaż wniosek został oddalony, to udało się zwrócić uwagę opinii publicznej na nieprawidłowości w trakcie przygotowań do referendum, sąd bowiem przyznał rację wnioskodawcy, że władze Krakowa prowadzą kampanię referendalną. W trakcie procesu w sądzie okręgowym udowadniały one, iż ma ona charakter tylko informacyjno-konsultacyjny.
Referendum, w trakcie którego krakowianie odpowiedzą na pytanie czy chcą, aby stolica Małopolski organizowała zimowe igrzyska olimpijskie w 2022 r., odbędzie się w niedzielę.
O prawo przeprowadzenia ZIO w 2022 r. walczy pięć miast: Pekin, Ałmaty, Lwów, Oslo i Kraków. Decyzja, kto będzie gospodarzem, zapadnie na 127. sesji MKOl w Kuala Lumpur 31 lipca 2015 r.