Wstrząsy wystąpiły o godz. 18.46 w miejscowości Nieder-Beerbach i były odczuwalne w oddalonym o ok. 15 km Darmstadt.
Jeszcze w nocy z soboty na niedzielę większość mieszkańców wróciła do swoich domów. Tylko w jednym budynku uszkodzenia sufitu okazały się zbyt poważne, by pozwolić mieszkańcom na powrót; ludzie ci znaleźli tymczasowe schronienie u sąsiadów.
Było to kolejne trzęsienie ziemi w południowej Hesji w ciągu kilku miesięcy. Pod koniec marca ziemia zatrzęsła się z siłą 3,2 w skali Richtera. Według niektórych specjalistów mogło to stanowić zapowiedź sobotnich wstrząsów. Nie wykluczają oni wstrząsów wtórnych.
Matthias Kracht z heskiego urzędu ds. środowiska i geologii podkreślił, że lekkie wstrząsy w tej części Niemiec nie są niczym nadzwyczajnym, ponieważ wynikają z napięć w skorupie ziemskiej. Powstają one w wyniku napierania na siebie płyt tektonicznych obejmujących obszar Afryki i Europy.