W oświadczeniu szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego, przesłanym przez biuro prasowe partii czytamy, że zawieszenie Burka nastąpiło w związku z informacjami dotyczącymi nieprawidłowości dysponowania środkami publicznymi. Ponadto w piśmie poinformowano, że sprawa została skierowana do wyjaśnienia przez rzecznika dyscypliny PiS.
W ubiegły piątek wicedyrektor Filharmonii Podkarpackiej w Rzeszowie oraz zastępca dyrektora departamentu społeczeństwa informacyjnego w urzędzie marszałkowskim złożyli rezygnacje - po tym gdy media ujawniły, że pracowali w prywatnej firmie nad projektami unijnymi, na które dotacje przyznał urząd marszałkowski.
Lokalny dziennik „Nowiny” w ubiegły piątek napisał, że wicedyrektor filharmonii, która podlega urzędowi marszałkowskiemu, jest współwłaścicielem firmy, która zajmowała się m.in. jej rozbudową. Inwestycja została dofinansowana z pieniędzy unijnych, a dotację przyznał urząd marszałkowski w Rzeszowie. Prywatnie wicedyrektor jest też zięciem wicemarszałka Burka.
Natomiast zastępca dyrektora departamentu społeczeństwa informacyjnego w urzędzie marszałkowskim pracował w tej firmie przy innym projekcie - rozbudowy klasztoru oo. Bernardynów w Leżajsku. Zajmował się obsługą finansową tej inwestycji.
Po ujawnieniu informacji przez media marszałek Ortyl powiedział na piątkowej konferencji prasowej, że przekazał iż chce, aby obaj wicedyrektorzy sami zrezygnowali, albo zostaną zwolnieni. Obaj złożyli rezygnację ze stanowisk i zostali zawieszeni w czynnościach, aby nie mieli dostępu do spraw prowadzonych w urzędzie.
- Takie standardy podejmuję dla dobra sprawy, aby dogłębnie została wyjaśniona, czy nie było tu konfliktu interesów - oświadczył wówczas Ortyl.
Marszałek zapewnił wtedy, że została zabezpieczona wszelka dokumentacja związana z projektami, nad którymi obaj pracowali. Zapowiedział też, że po przeanalizowaniu tych dokumentów będzie wiadomo, czy złożony zostanie wniosek do organów ścigania.