- To symbol wspólnoty i jedności, symbol bycia Polakiem - mówił o święcie Dnia Flagi Jarosław Kaczyński. – Jeśli dziś, a jechałem przez Polskę i widziałem, że jest to bardzo częste, że wywieszamy te flagi - to po prostu dlatego, że chcemy to demonstrować, że chcemy być Polakami. To jest dla nas ważne, bardzo ważne.
Prezes PiS podkreślił wybór miejscowości, w której odbyło się jego dzisiejsze spotkanie: - Tu przecież konspiracja niepodległościowa, ta zbrojna, ta którą dzisiaj nazywamy żołnierzami wyklętymi - trwała aż po 54 rok, a nawet i później, bo niedaleko stąd zginął jeden z bojowników w 1957 r. – mówił polityk i dodał: - To jest tutaj pamiętane. Chciałem do tej tradycji twardego patriotyzmu nawiązać – deklarował.
- Nie mogę zapomnieć o tych polskich rodzinach, gdzie radości jest mniej. Gdzie są one niepełne. Ich członkowie są za granicą, bo tam musieli szukać chleba i są rozłączone i przeżywają to bardzo trudno. Z Polski wyjechało już przeszło 2 mln. ludzi. Aż 83 proc. Polaków uważa, że być może trzeba będzie szukać pracy za granicą. Tylko 17 proc. to wyklucza. 2/3 polskich rodzin ma kogoś za granicą, kogoś kto musiał z Polski wyjechać. Dziś jest Dzień Flagi, ale i dzień Polonii i musimy budować swoje związki z Polakami z zagranicą. Trzeba pamiętać, aby miejsce Polaków było tutaj, w ojczyźnie. To jest niezmiernie ważne bo zdecyduje o naszej przyszłości – dodał Jarosław Kaczyński.
- Polska potrzebuje zmian, dobrych zmian. My słuchamy Polaków. My w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy odbyliśmy setki spotkań we wszystkich polskich powiatach, miastach, małych ośrodkach i na wsiach. Wiemy czego Polacy chcą. Pracy, dobrej służby zdrowia i opieki państwa nad rodziną. Ogólnie rozumianego bezpieczeństwa, które by się odnosiło do wszystkich aspektów życia. Chcą, aby byli traktowani równo, aby Polska byłą była dla tych z dużych miast, mniejszych ośrodków i ze wsi. Dla tych młodszych, w sile wieku i tych, którzy dożyli wieku sędziwego. Chcą Polski sprawiedliwej – mówił prezes PiS.
Jarosław Kaczyński mówił też o wyborach do europarlamentu: - Polacy są w zdecydowanej większości zadowoleni, że są w Unii, bo są zadowoleni z tego że są w Europie. W Parlamencie Europejskim dzieje się coraz więcej rzeczy ważnych. Trwają tam z punktu widzenia polskiego bardzo niedobre ofensywy, które trzeba powstrzymywać. To nam się udawało w równych sprawach obyczajowych odnosząc się do naszej kultury i podstaw naszego bytowania. W związku tym, trzeba tam być. Apeluję dlatego o udział w tych wyborach - podkreślił.
Pytany o Unię Energetyczną powiedział, że Polska jest w stanie zapewnić sobie pełną niezależność energetyczną samodzielnie: – Mamy Gazoport, mamy perspektywę rurociągu z Dani czyli gaz norweski. Mamy perspektywę łupków, wydobycia gazu klasycznego w Polsce, którego możemy wydobywać więcej i wreszcie mamy węgiel. Możemy być zupełnie samodzielni. Nie wprowadzajmy się w sytuację, w której będziemy gaz i ropę ciągle kupowali od Rosji tyle tylko, że poprzez UE, a decydować będą o tym kraje, które mają interesy w bardzo wielu wypadkach inne niż my - mówił prezes.
- Dzisiaj odradza w tym głównym nurcie się idea państwa narodowego. W końcu zaczynają spadać łuski z oczu i ludzie, którzy jeszcze do niedawna mieli jeszcze nieco inny pogląd, zaczynają rozumieć, że poza państwem narodowym nie ma demokracji. Demokracja europejska jest tylko fasadą, to jest tylko procedura, która z demokracją ma niewiele wspólnego. W związku z tym państwa narodowe są miejscem gdzie powinna rozwijać się cywilizacja. Powinny one ze sobą współpracować - dodał. Pytany o sytuację na Ukrainie powiedział, że nie sądzi, by dziś nastąpił tam moment przełomowy, że będzie próba nieustannego destabilizowania Ukrainy. Putin gra o całą Ukrainę.