Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Powstanie Warszawskie - takiego filmu jeszcze nie było

- Marzymy o tym, żeby ten film zobaczyli także widzowie zagraniczni.

Autor:

- Marzymy o tym, żeby ten film zobaczyli także widzowie zagraniczni. Chcemy, żeby zobaczyli go ludzie, którzy nie wiedzą nic o Powstaniu Warszawskim, żeby dzięki temu poznali i zrozumieli historię Polski i jej stolicy - mówi Jan Ołdakowski, producent filmu "Powstanie Warszawskie". 85 minut odbudowanego, pokolorowanego, ściskającego za gardło obrazu, który ukazuje Powstanie Warszawskie z niespotykanym dotąd realizmem.

Wczoraj miał miejsce pokaz prasowy filmu „Powstanie Warszawskie”, którego producentem jest Muzeum Powstania Warszawskiego. To pierwszy na świecie dramat wojenny non-fiction, w całości zmontowany z filmów dokumentalnych, zrealizowanych w czasie Powstania Warszawskiego.
Nad filmem przez ponad dwa lata pracował sztab specjalistów, którzy dzięki swojej pasji i zaangażowaniu stworzyli produkcję filmową bez precedensu w skali światowej. Autorem pomysłu na fabułę jest Jan Komasa. Scenariusz stworzyli Joanna Pawluśkiewicz, Jan Ołdakowski i Piotr Śliwowski. Muzykę skomponował Bartosz Chajdecki. Za pełne udźwiękowienie dotąd niemego materiału odpowiada Bartosz Putkiewicz – reżyser dźwięku. Nad koloryzacją materiałów zdjęciowych czuwał Piotr Sobociński Jr. Film „Powstanie Warszawskie” zmontowała Joanna Brühl, pod opieką merytoryczną Milenii Fiedler. Reżyserem dubbingu jest Miriam Aleksandrowicz.

- Zależało nam, aby widzowie, którzy wyjdą z kina po obejrzeniu filmu, uświadomili sobie, że Powstanie Warszawskie nie jest odległym epizodem w historii Polski. Dzięki koloryzacji, remasteringowi i stabilizacji obrazu oraz pełnemu udźwiękowieniu Powstanie Warszawskie staje się nam bliższe niż kiedykolwiek. To niezwykła podróż w czasie, dzięki której możemy spotkać prawdziwych bohaterów, a nie aktorów. W naszym filmie wszystko jest prawdziwe – miasto, ludzie i wydarzenia. Jeśli ktoś się śmieje, śmieje się naprawdę, jeśli płacze, to są to prawdziwe łzy - powiedział Piotr Śliwowski, producent filmu.

Bartosz Chajdecki tworząc muzykę do filmu „Powstanie Warszawskie” nie inspirował się żadną inną ścieżką dźwiękową, bo pomysł był rozpostarty między dwoma gatunkami filmowymi – dokumentem a fabułą. - Trzeba było dobrze balansować między tymi zagadnieniami. Z jednej strony należało podkreślić fabularność, ale na tyle delikatnie, żeby jej nie zniszczyć. Inspiracją do stworzenia muzyki do filmu było wyobrażenie o pozytywnej energii młodych ludzi, z którą szli do Powstania - dodaje kompozytor.
 
- Dzięki udźwiękowieniu filmu Powstanie Warszawskie przestało być historią „sprzed wielu wieków” – mówi Bartosz Putkiewicz, reżyser dźwięku. - Jeszcze nikt na świecie nie zrobił takiego filmu! Dziś oddajemy widzom prawdziwych bohaterów sprzed 70 lat. W filmie słyszymy dźwięki, które towarzyszyły warszawiakom w tamtych dniach. Prawdziwe mausery, granaty, ręczne karabiny maszynowe, nurkujące sztukasy, ale także ówczesny, specyficzny sposób mówienia. Mam wrażenie ,że z tym dźwiękiem i z obrazem czuje nawet zapach tych gorących letnich dni… - podkreśla.
 
Film „Powstanie Warszawskie” będzie można zobaczyć w kinach od 9 maja br.

Więcej na stronie:
powstaniewarszawskiefilm.pl

Zobacz zwiastun:

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej