Według wyższego przedstawiciela władz USA, każdy kraj G7 zadecyduje, jakie sankcje wprowadzi i choć przedsięwzięcia te będą koordynowane, nie muszą być identyczne.
Jak głosi komunikat celem nowych sankcji jest ukaranie Rosji za to, że nie realizuje międzynarodowego porozumienia dotyczącego uregulowania kryzysu ukraińskiego.
- Biorąc pod uwagę pilność zagwarantowania możliwości pomyślnego i pokojowego głosowania w wyborach prezydenckich na Ukrainie w przyszłym miesiącu zobowiązaliśmy się do szybkich działań na rzecz zintensyfikowania ukierunkowanych sankcji i przedsięwzięć, podwyższających Rosji koszty jej działań - czytamy w komunikacie.
Dokument ten nie podaje, o jakie kroki konkretnie chodzi. Zaznacza natomiast, że państwa G7 "nadal przygotowują się do sięgnięcia po szersze, skoordynowane sankcje, w tym przedsięwzięcia sektorowe na jakie pozwolą okoliczności".
Członkowie grupy z zadowoleniem oceniają pozytywne kroki podjęte przez Ukrainę, mające na celu wypełnienie zobowiązań wynikających z porozumienia z dnia 17 kwietnia w Genewie. Jednocześnie zaznaczają, że Rosja nie podjęła żadnych działań w tym celu.
„Rosja nie potępiła aktów separatystów dążących do destabilizacji Ukrainy, ani nie wezwała uzbrojonych bojowników, by opuścili zajęte przez nich rządowe budynki i złożyli broń. Zamiast tego nadal eskaluje napięcia przez retorykę i decyduje się na podjęcie nowych manewrów wojskowych przy granicy z Ukrainą” – czytamy w oświadczeniu.
Komunikat przypomina jednocześnie Rosji, że "drzwi do dyplomatycznego rozwiązania kryzysu pozostają otwarte" i wzywa ją do przestrzegania zawartego w Genewie porozumienia.
„Podtrzymujemy nasze stanowisko i nie uznajemy nielegalnego przyłączenia Krymu i Sewastopola przez Rosję. Dążymy do wyciągnięcia konsekwencji prawnych z nielegalnej aneksji Krymu i nie będziemy ograniczać się do obszarów gospodarczych, handlowych i finansowych” – piszą przywódcy G7.
W skład grupy G7 wchodzą USA, Kanada, Japonia, Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Włochy.
Oświadczenie w oryginale można przeczytać TUTAJ.