- Pościg miał się rozpocząć w niemieckim Bautzen i skierował się na stronę polską, gdzie Niemcy mieli go kontynuować na podstawie przepisów o pościgu transgranicznym - mówi portalowi zgorzelec.info Artur Barcella – Zastępca Prokuratora Rejonowego w Zgorzelcu.
W okolicy Czerwonej Wody ścigany samochód skręcił w kierunku lasu i wyglądało na to, że tam utknął. Policjanci niemieccy po wyjściu z radiowozu ruszyli w kierunku samochodu, żeby zatrzymać kierowcę, gdy ten ruszył w ich stronę. Wtedy jeden z niemieckich funkcjonariuszy otworzył ogień w kierunku samochodu.
Nikomu nic się nie stało, a akcja zakończyła się zatrzymaniem złodzieja. Okazał się nim Polak.