Zespół Parlamentarny Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r. w związku z polemikami wynikającymi z niekompetencji wyjaśnia, że analizując rozerwane w powietrzu i spalone wnętrze salonki Prezydenta, osmalone i stopione okienka oderwane od burty na odległość blisko 30 m, a także kanapę salonki leżącą blisko 40 metrów od burty, korzystał ze zdjęć pozostających w rękach administracji państwowej, które są też dostępne publicznie.
Należy też podkreślić, że wskazane części TU-154 M nie były badane przez biegłych prokuratury i nie zostały wymienione w protokole z badań biegłych opublikowanym na stronie Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
Ponadto informuję, że w związku z wczorajszą (10.04) wypowiedzią pana Michała Setlaka, w TVP Info, gdzie stwierdził: "Widziałem wszystkie zdjęcia, które polska komisja przywiozła ze sobą ze Smoleńska." Zespół Parlamentarny złoży w przyszłym tygodniu zawiadomienie do Prokuratora Generalnego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, polegającego na udostępnieniu osobie nieuprawnionej materiału dowodowego, czyli złamanie tajemnicy służbowej.